Problemy skórne

Zapalenie łojotokowe skóry

Kiedy byłam nastolatką zaczęły pojawiać się na mojej twarzy czerwone, łuszczące się zmiany. Najpierw w okolicach skrzydełek nosa, potem rozszerzyły się na policzki, a w pewnym momencie zajęły praktycznie całą skórę brody i skórę wokół ust.

Nie ukrywam byłam zrozpaczona, ponieważ pomijając efekt estetyczny, zmiany te uciążliwie swędziały i piekły. Nie było mowy o tym, żeby zakryć to makijażem, ponieważ skóra w tych właśnie miejscach była pokryta czymś w rodzaju żółtych łusek, które można było odrywać małymi płatami.

Najciekawsze i najbardziej zagadkowe było to, że zmiany pojawiały się tylko w zimie, natomiast latem moje problemy ze skórą znikały całkowicie. Na tej podstawie jako nastolatka wysnułam wniosek, że jestem uczulona na mróz :). Skoro moje problemy ze skórą zaczynają się wraz z rozpoczęciem zimy, nie może być innej możliwości, jak tylko ta, że mam uczulenie na mróz.

Zadowolona ze swojej wnikliwej diagnozy udałam się do poleconej Pani dermatolog w Kielcach, która niemalże od razu zdiagnozowała u mnie łojotokowe zapalenie skóry. Nie omieszkała jednocześnie udzielić mi życiowej lekcji, jako że weszłam do gabinetu ze swoim ówczesnym chłopakiem, delikatnie zasugerowała, że powinnam go wyprosić zanim opowie mi więcej na temat mojej dermatozy. Ja stanowczo odmówiłam, ponieważ nigdy nie lubiłam jak ktoś mówił mi co mam robić, więc ostatecznie zostaliśmy w gabinecie we dwoje (teraz z perspektywy czasu stwierdzam, że Pani dermatolog miała rację). Nagle potok jej słów spadł na mnie jak lawina. Mówiła, że „nie da się tego wyleczyć”, „leczenie polega jedynie na łagodzeniu objawów”, „będą wypadały Pani włosy”, a nawet „może pojawić się u Pani łysienie typu męskiego”, a także „zapalenie łojotokowe skóry często jest związane z bezpłodnością”. Nie do końca pocieszająca diagnoza, prawda? Jak sprawa wygląda dzisiaj?

Ostatecznie mam wspaniałego dwuletniego synka i uważam niebrzydkie włosy prawie do pasa. Jeżeli chodzi o zmiany zapalne na skórze kontroluję je do tego stopnia, że nikt nie jest w stanie nawet uwierzyć , że mam jakiekolwiek problemy ze skórą. Także jeżeli borykasz się z podobnym problemem głowa do góry – da się go rozwiązać.

Następny post poświęcę na opisanie pożądanych sposobów pielęgnacji skóry dotkniętej ZŁS. Znajdą się tam praktyczne rady czym myć, a czym smarować taką skórę, aby zmniejszyć zarówno te widoczne objawy ZŁS, jak i odczucia subiektywne towarzyszące chorobie. Zachęcam do lektury 🙂

Tagi

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close